Wieczorna pielęgnacja

Pragnę przypomnieć, że pomimo skończonych 30 lat mam dość spore problemy z trądzikiem. Jest to w dużej kwestii spowodowane problemami hormonalnymi, no ale nie zmienia to faktu, że pryszcze na twarzy mam cały czas. W związku z powyższym moja pielęgnacja jest nastawiona na działanie przeciwtrądzikowe i nawilżające. Po demakijażu (o ile tego dnia w ogóle […]

Continue Reading

Indyk w pomarańczach

Odkąd wróciłam do pracy musieliśmy ze swoim B. lekko przewartościować nasz czas i zorganizować się jeszcze bardziej. Naszym głównym założeniem było spędzanie maksymalną ilość czasu z Natalią, tak aby miała możliwość odreagować żłobek i zminimalizować tęsknotę. Jednym z podstawowych postanowień było spędzanie z nią czasu zaraz po żłobku. Za każdym razem gdy wracałyśmy do domu […]

Continue Reading

Pierwsza zima w żłobku

W temacie żłobka Natalii (a co za tym idzie naszym też) największy pech polega chyba na tym, że urodziła się na jesień. Nie wiem w sumie jak to wygląda w momencie gdy dziecko rozpoczyna przygodę ze żłobkiem o cieplejszej porze roku, ale w naszym przypadku wygląda to po prostu kiepsko.. Mała adaptację zaczęła w październiku […]

Continue Reading

Pomoc taty

Do wpisu natchnął mnie ostatni weekend. Byliśmy ze znajomymi nad morzem (tak, tak- nad naszym polskim morzem w lutym-nie rozumiem czemu każdy kto o tym słyszał był tak okropnie zdziwiony). Byliśmy na dwie rodziny: ja, mój B. i Natala oraz druga rodzina z dwójką dzieci. No i pojechaliśmy tam nastawieni na super pogodę, chill i […]

Continue Reading

Poranna pielęgnacja

Hmm, od czego zacząć? Chyba od tego, że odkąd wróciłam do pracy to z rana mam całe, szalone 40 min od wstania z łóżka do wyjścia z domu. W sumie to nie tak mało ale w tym czasie muszę się rozbudzić, ogarnąć, pomalować, nakarmić mojego cycocholika (swoją drogą jestem chyba jedyną albo zdecydowanie jedną z […]

Continue Reading

Jak wziąć prysznic w 5 min?!

Odpowiedź jest bardzo prosta. Mianowicie wystarczy mieć rozwrzeszczane dziecko, które nie uznaje życia bez cyca. Moje macierzyństwo miało bardzo trudne początki, a wiązało się to z tym, że nagminnie czegoś oczekiwałam. Jak dowiedzieliśmy się z moim B., że zostaniemy rodzicami to wszyscy nasi znajomi mieli już dzieci. No i ja się tak naoglądałam tej idylli, […]

Continue Reading

Własne, prywatne kulki mocy

Musze się do czegoś przyznać.. Jedzenie to sens mojego życia!! Tak tak, niestety tak jest. Nie wiem czy to kwestia wychowania (wiecie lata 80` jak słodycze były w domu to było święto narodowe!!) czy może po prostu jestem żarłokiem 😀 ale uwielbiam jeść. Jak mam dobry humor i coś mi się udało to nagradzam się […]

Continue Reading

Początek

Jest! W końcu się zdecydowałam. Mam nadzieję, że nie będę żałować. 😛 Chodziło to za mną już od dwóch może trzech lat. Założyć bloga.. Wiadomo, nie po to aby być sławnym i zarabiać na tym kasę i dostawać multum prezentów (hahaha). A więc po co? Muszę się do czegoś przyznać, jestem z natury osobą dość […]

Continue Reading